LIST S.I.S ULICA I PKA DO ONZ DOTYCZĄCY SŁUŻBY ZASTĘPCZEJ W POLSCE - 07.07.2006 r.

PRECZ Z PRZYMUSOWĄ SŁUŻBĄ WOJSKOWĄ! - ULOTKA Z 17.III.2000 r.

LIST DO WOJEWODY WLKP. W SPRAWIE ARTURA ADAMIAKA - X.1998 r.

KOMISJE WOJSKOWE NIE MOGĄ ROZSTRZYGAĆ O SUMIENIU CZŁOWIEKA - SPRAWA MARCINA PETKE

STANOWISKO "AMNESTY INTERNATIONAL" W SPRAWIE ZASTĘPCZEJ SŁUŻBY POBOROWYCH

MARSZ WIELKANOCNY- Poznań 12 kwietnia 1992 roku

DEKLARACJA KAMPANII "SPOŁECZNY OPÓR PRZECIWKO WOJNIE I PRZEMOCY" - Poznań 1.XII.1990 r

LIST KAMPANII "S.O.P.W I P" W SPRAWIE SĄDÓW WOJSKOWYCH

DEKLARACJA IDEOWA RUCHU "WOLNOŚĆ I POKÓJ - 1985 r.

Poznań, 07.07.2006 r.

Ośrodek Informacji ONZ
w Warszawie (UNIC/Warsaw)
Skr.poczt 1
02-514 Warszawa 12

Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych "Ulica" od szeregu lat zajmuje się sprawami osób ubiegających się o służbę zastępczą.

Po koniec października 2004 r. Komitet Praw Człowieka ONZ w swoim raporcie zalecił skrócenie służby zastępczej tak by "nie miała ona charakteru represji".

W tamtym okresie stosunek służby zastępczej do służby zasadniczej wynosił 11 do 18 miesięcy. Na dziś dzień jest on jeszcze bardziej niekorzystny i wynosi 9 do 18 miesięcy.

Przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych Janusz Stańczyk powiedział w listopadzie 2004 r. w wywiadzie dla prasy, że zalecenia ONZ dla Polski należy traktować jako zobowiązujące.

Mamy rok 2006 i nadal nic w tej kwestii nie uczyniono.

19 sierpnia 2005 r. Prezydent Polski podpisał, uchwaloną przez sejm miesiąc wcześniej, nowelizację Ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej. W pakiecie nowelizacyjnym znalazły się też poprawki do Ustawy o służbie zastępczej (dotyczące spraw administracyjnych), jednak nie uznano konieczności jej skrócenia, mimo że służba zasadnicza staje się sukcesywnie krótsza.

Na dodatek w nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP, znalazł się kolejny punkt dyskryminujący osoby starające się o służbę zastępczą. Będą one musiały czekać na ewentualne przeniesienie do rezerwy bez odbycia służby 3 lata, podczas gdy "zwykli" poborowi 18 miesięcy.

Ustawa o służbie zastępczej z 2003 roku pozostawiła komisje, których zadaniem jest orzekanie czy dana osoba ma poglądy, jakie deklaruje czy też nie. Poniżające "przesłuchania" przed Komisjami odbywają się w przestrzeni pozaprawnej. Teoretycznie całość postępowania dowodowego w sprawie przyznania służby, powinna zostać ograniczona do złożenia pisemnego oświadczenia o posiadanych przekonaniach religijnych lub wyznawanych zasadach moralnych. Regułą jednak jest, iż komisje (przy cichej aprobacie MON i Naczelnego Sądu Administracyjnego) nie przejmują się prawem do wolności sumienia, żądając przy tym, aby to poborowy udowodnił, że wyznaje zasady łaskawie "akceptowalne" przez komisję.

Rozporządzeniem Rady Ministrów z 11.08.2004 r. wykluczono odbywających służbę zastępczą z grona osób, którym przysługują zasiłki na utrzymanie członków rodziny, natomiast z dniem wejścia w życie ustawy o służbie zastępczej tj. od 1 stycznia 2004 roku władze miejskie nie mogą wydawać decyzji o uznaniu poborowych służby zastępczej za posiadających na wyłącznym utrzymaniu członków rodziny, przyznawaniu zasiłków oraz należności i opłat mieszkaniowych. Takie uprawnienia posiadają jedynie rodziny poborowych służby zasadniczej. A więc osoby mające na utrzymaniu rodzinę, zostały tym samym praktycznie pozbawione środków do życia, wynagrodzenie netto za pracę w ramach służby to ok. 520 zł miesięcznie!

Odbywający służbę zastępczą nie mogą także zrzeszać się w obronie swoich praw, zgodnie z art. 25 wspomnianej ustawy "na czas odbywania służby zastępczej ulega zawieszeniu członkostwo poborowego w związku zawodowym, którego jest członkiem w dniu powołania do tej służby".

Przyznawanie służby zastępczej jest uznaniowe i zależy od "widzimisie" Komisji ds. służby zastępczej. W całym kraju w 2004 roku złożone zostały 3692 wnioski, z czego negatywnie rozpatrzono, aż 2050 z nich. Nowszych danych nasze Stowarzyszenie nie otrzymało mimo próśb kierowanych do Ministerstwa Gospodarki i Pracy.

W związku z tym nasze Stowarzyszenie zapytuje Państwa, czy agendy ONZ monitorują na bieżąco kwestie wykonania zaleceń Komisji Praw Człowieka? Czy czynione są wobec władz polskich jakiekolwiek naciski w sprawie zamian w prawodawstwie dotyczących kwestii służby zastępczej? Czy rząd Polski składa na bieżąco jakiekolwiek wyjaśnienia dotyczące wykonania zaleceń?

Interesowałby nas także wszelkie dane, posiadane przez Państwa, związane z tematyką przestrzegania praw człowieka w stosunku do osób starających i odbywających służbę zastępczą w Polsce.

Poznań, 17.III.2000 r.

PRECZ Z PRZYMUSOWĄ SŁUŻBĄ WOJSKOWĄ!

W myśl ogólnie przyjętych zasad, każdy pełnoletni chłopak musi odbyć służbę w wojsku, by tam zrobiono z niego "prawdziwego mężczyznę". A jakim to wspaniałym zabiegom podawani są poborowi by osiągnąć ten cel. Tresowani niczym zwierzęta w cyrku. Poniżani na każdym kroku i zmuszani do wykonywania uwłaczających Ich godności rozkazów. Napuszczani na siebie nawzajem - "starzy" gnębią "młodych" - o to sposób na utrzymanie porządku w armii. Zjawiska tzw. "fali" nie wyeliminują pokazowe procesy, bo jak twierdzą i oprawcy i ich ofiary "fala w wojsku była, jest i będzie". Skoszarowani w brudzie i smrodzie (jak podaje raport NIK-u), z dala od domu i bliskich. Ciągły stres i wojskowy rygor prowadzą poborowych do licznych przypadków dezercji i samobójstw! "Ale przecież Wojsko wychowuje!"

Efekt wychowawczy jest dobrze widoczny... gdy pijani rezerwiści opuszczają koszary. "Urobieni" przez armię młodzi ludzie często nie potrafią już "podskoczyć" ani szefowi w pracy, ani politykom na stołkach - i tylko ślepo i posłusznie wykonują swoje obywatelskie "obowiązki". Właśnie władzy tak naprawdę najbardziej potrzebna jest armia. Jest ostatnią deską ratunku i gwarantem sprawowania rządów dla politycznych bankrutów, gdy udręczone społeczeństwo wystąpi przeciwko nim. Wtedy władza nie waha się użyć armii przeciwko własnym obywatelom (np.1956, 1970, 1981). Dlatego właśnie pomimo że żołnierze nie strajkują, pieniądze dla wojska zawsze się znajdą, podczas gdy brakuje ich np. na oświatę i służbę zdrowia. Koszta związane ze wstąpieniem do NATO (o których mówi się mało albo wcale) jeszcze bardziej uszczuplą nasze portfele. Podczas gdy NATO wcale nie gwarantuje nam bezpieczeństwa, bo jeśli nie będzie się to opłacało to nikt nie będzie "umierał za Gdańsk". Patrząc na przykłady konfliktów w Wietnamie, Afganistanie czy dzielnie walczący naród Czeczeński, widzimy że jeśli ludzie chcą i mają o co walczyć potrafią odpierać atak nawet największych potęg militarnych. Dlatego alternatywę dla przymusowej armii widzimy w dobrowolnych oddziałach zorganizowanych oddolnie przez samych obywateli. Armia taka była by zależna od decyzji lokalnych społeczności "na dole", a nie elit politycznych "na górze". Pierwszym jednak krokiem jest: Przeciwstawienie się armii, która deprawuje i poniża człowieka zmuszając go do wyrzeczenia się sumienia i godności. Uczącej przemocy i zabijania!


Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań
Pogotowie Antywojskowe "Szwejk"

Sz.P
Wojewoda Poznański

W imieniu Organizacji Pomocy Więźniom i Osobom Represjonowanym "ABC" i innych organizacji pozarządowych zajmujących się prawami człowieka składamy na Pana ręce nasz stanowczy protest przeciwko represjonowaniu osób odmawiających służby wojskowej ze względu na swoje przekonania moralne oraz domagamy się uczynienia wszelkich kroków w celu warunkowego zwolnienia Artura Adamiaka i innych osób uwięzionych za poglądy.

Zwracamy się do Pana, ponieważ jest Pan najwyższym przedstawicielem administracji rządowej w terenie - czyli reprezentuje Pan rząd od którego domagamy się uwolnienia więzionych pacyfistów jak i przestrzegania Konstytucji RP w swoim art. 85 p. 3, jak i Ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP (art. 189 ust. 1) oraz Rekomendacji R (87) 8 Rady Europy mówią, że osoby które z nieodpartych przyczyn sumienia odmawiają służby wojskowej z bronią w ręku powinny mieć prawo do odbycia służby zastępczej na określonych warunkach. Jak widać jednak prawo i sprawiedliwość w naszym kraju służą tylko do ochrony tych którzy je ustalają i wedle własnego uznania interpretują na swoją korzyść.

Domagamy się od Pana Wojewody, jako osoby odpowiedzialnej za realizację i przebieg poboru na podległym mu terenie, aby zainteresował się problemem nagminnego łamania prawa przez komisje poborowe celowo wprowadzające w błąd poborowych, nie informujące o prawie do służby zastępczej lub odrzucające podania w tej sprawie, gdy nie są one z odpowiednim "załącznikiem" w postaci gratyfikacji finansowej.
Ofiarą takich komisji padł również Artur Adamiak - 28 letni ojciec rodziny z Kalisza - pacyfista który został skazany w grudniu 1996 r. przez Wojskowy Sąd Garnizonowy we Wrocławiu na karę roku pozbawienia wolności bez możliwości zawieszenia wykonania kary. Artur został uznany winnym "uchylania się od służby wojskowej" i od 4 maja 1998 przebywa w więzieniu 4 listopada 1998 roku Wojskowy Sąd Garnizonowy we Wrocławiu może udzielić mu łaski warunkowego zwolnienia.

Prosimy o poparcie wniosku o warunkowe zwolnienie Artura Adamiaka, ponieważ jako przyszły Wojewoda Wielkopolski zarządzać Pan będzie również Kaliszem i problemy ludzi z tego rejonu nie powinny być Panu obce. Wiemy, iż Artur nie jest złym człowiekiem, a w swym życiu kieruje się szczytnymi zasadami, które każą mu czynić dobro (działał m.in. w Fundacji Pomocy Dzieciom Autystycznym; zajmuje się ekologią; w związku ze swymi przekonaniami od wielu lat nie je mięsa) a nie pozwalają mu brać broni do ręki by uczyć się zabijania.

Uważamy, że miejsce Artura Adamiaka nie jest ani w wojsku ani w więzieniu - powinien on dalej opiekować się swoją rodziną a obowiązki wobec ojczyzny wypełniać w innej formie. W Europie, pod koniec XX w. wiezienie ludzi za poglądy pokojowe uważamy za hańbę dla naszego kraju.

Więzienie pacyfistów nie jest dobrym rozwiązaniem społecznego problemu odmowy służby wojskowej z bronią w ręku.

Dzisiejsza demonstracja nie jest niestety pierwszą w tej sprawie - ale też nie będzie ostatnią jeśli nadal administracja rządowa będzie lekceważyć protesty i tysiące podpisów pod petycjami protestacyjnymi zaostrzymy formy protestu. Proszę jednak uwierzyć, że wolelibyśmy tego uniknąć mamy swoje życie i swoje sprawy dużo ciekawsze domagania się przestrzegania prawa przez urzędników
Po prostu nie chcemy żyć w kraju w którym więzi się ludzi za poglądy.

Z poważaniem
Uczestnicy Demonstracji
Poznań, październik 1998 r.

KOMISJE WOJSKOWE NIE MOGĄ ROZSTRZYGAĆ O SUMIENIU CZŁOWIEKA

Żądamy przyznania służby zastępczej Marcinowi Petke, skazanemu przez sąd wojskowy na pół roku więzienia za odmowę odbycia służby wojskowej

O co chodzi w sprawie Marcina Petke?

Łamanie prawa przez instytucje państwowe nie jest w Polsce czymś specjalnie rzadkim. Szczególnie ciężko jest obywatelowi dociekać swoich praw, gdy sprawy rozstrzygają przedstawiciele państwowej strony sporu, a nie niezawisłe sądy.

W takiej sytuacji znalazł się właśnie 23-letni, mieszkający w Kartuzach, Marcin Petke który, korzystając z przysługującego każdemu poborowemu prawa, ubiegał się o przyznanie mu służby zastępczej. Swoją decyzję uzasadniał przekonaniami pacyfistycznymi oraz zakazem zabijania leżącym u podstaw bliskich mu religii (katolicyzmu i buddyzmu). Okazało się jednak,że piąte przykazanie "nie zabijaj", według katechizmu religii katolickiej nie obowiązuje w wojsku, a osoba traktująca serio zasadę miłości bliźniego ma możliwość albo zmienić swoje poglądy albo skończyć w więzieniu. Komisja poborowa bowiem wykonała sąd nad sumieniem Marcina i uznała, że poglądy jego nie są "wystarczająco ugruntowane", a w związku z tym musi on odbyć służbę wojskową. Nie wzruszył komisji poborowej nawet fakt, że już dwóch przyjaciół Marcina, odbywając "zaszczytny" obowiązek służby wojskowej popełniło samobójstwo. Sam Marcin mając w pamięci los swoich kolegów jest tak zdeterminowany i zrozpaczony, że zapewnia iż prędzej się zabije niż pójdzie do wojska. Badania psychologiczne wykazały u niego skłonności socjopatyczne, jednak to także nie zmieniło werdyktu Sądu Garnizonowego w Gdyni, który za "uchylanie się od odbycia służby wojskowej skazał Marcina na pół roku więzienia bez możliwości zawieszenia. Wyrok ten podtrzymał i uprawomocnił Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu, tak więc skazany, dotychczas sądzony wyłącznie przez sądy wojskowe, aby móc wreszcie odwołać się do niezawisłego sądu cywilnego musi się ukrywać przed wymiarem "sprawiedliwości". Trzeba też pamiętać, że nawet po ewentualnym odbyciu wyroku Marcin wróci do punktu wyjścia i o ile nie zabije się w więzieniu, lub nie zmieni poglądów, czeka go kolejne wezwanie do wojska i kolejna sprawa o "uchylanie się...

Członkowie komisji i sądów wojskowych nie ponoszą oczywiście żadnej odpowiedzialności za błędy, w wyniku których do armii trafiają ludzie tacy
jak dwaj nieżyjący już koledzy Marcina czy on sam. Tak więc skazujący go
kpt. Andrzej Wilczewski może spać spokojnie, gdyż o rozterki natury moralnej nie należy go podejrzewać.

Co to jest służba zastępcza?


Służba zastępcza zgodnie z Konstytucja RP oraz ustawą o powszechnym obowiązku obrony RP przysługuje każdemu obywatelowi, którego religia lub zasady moralne uniemożliwiają odbycie służby wojskowej. Trwa ona o pół roku dłużej niż zasadnicza służba wojskowa i polega na skierowaniu poborowego do społecznie użytecznych prac cywilnych (takich jak praca w zakładach służby zdrowia i opieki społecznej, ochrony środowiska, gospodarki wodnej, ochrony przeciwpożarowej itp.), gdzie pracuje za żołd i równowartość wiktu i wojskowego opierunku. Tak więc może on "na służbie" pomagać niepełnosprawnym, pracować jako salowy w szpitalu, albo budować gdy jest czas wały przeciwpowodziowe, tak by jego kolega - żołnierz nie musiał ratować powodzian gdy jest za późno. Nie jest to jak widać zajęcie atrakcyjne, o czym świadczy fakt, że tylko około 2% poborowych zwraca się o jej przyznanie. Nie zagraża ona więc, wbrew twierdzeniom niektórych jej wrogów, liczebności polskiej armii. Przy przyznawaniu służby zastępczej dyskryminowaną grupę stanowią... katolicy, ze względu na... niejasne stanowisko Kościoła (pierwsi chrześcijanie nie służyli w armii, aktualny Katechizm Kościoła Katolickiego dopuszcza posiadanie armii przez państwa, niektórzy mistycy katoliccy - np. de Mello - odrzucają wojsko itd.). Nie powinni oni zdaniem zasiadających w komisjach trepów i urzędników posiadać wątpliwości natury moralnej wobec kwestii morderstwa na zlecenie, do którego choćby zobowiązuje rota przysięgi wojskowej. Proceder ten który na własnej skórze odczul choćby Marcin Petke jest całkowicie bezprawny i opiera się jedynie na widzimisię komisji wojskowych.

Przymusowa służba wojskowa łamie prawa człowieka!
Marcin Petke więźniem sumienia!

STANOWISKO AMNESTY INTERNATIONAL W SPRAWIE ZASTĘPCZEJ SŁUŻBY POBOROWYCH

Jednym z fundamentalnych praw człowieka jest wolność mysśli, sumienia i wyznania. Zostało to potwierdzone przez społeczność międzynarodową między innymi w takich dokumentach jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych czy Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Prawo do odmowy pełnienia służby wojskowej jest istotną częścią wolności myśli, sumienia i wyznania. Uwzględniono to między innymi w rezolucjach i rekomendacjach Komisji Praw Człowieka ONZ, Komitetu Praw Człowieka ONZ, Rady Europy czy Parlamentu Europejskiego.
Za Objectora uznawana jest każda osoba podlegająca obowiązkowi pełnienia służby wojskowej, która odmawia spełnienia tej służby, ze względu na swoje przekonania, wynikające z religijnych, etnicznych, moralnych, humanitarnych, filozoficznych, politycznych lub podobnych motywów.

Jednocześnie bez względu na rodzaj motywowania swojego sprzeciwu, musi być zagwarantowane prawo do odmowy noszenia broni czy też udziału w wojnie lub konflikcie zbrojnym przez Objectora.

W wielu społeczeństwach liczba osób odmawiających pełnienia służby wojskowej ze względu na przekonania nie jest duża. Ale nawet, gdy jest ich tylko kilku, problem ten nie powinien być traktowany jako sprawa marginalna. Prawo do odmowy służby wojskowej, jak i prawo do służby zastępczej należą do uznanych, międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka.

Amnesty International nie kwestionuje prawa rządów do poboru swoich obywateli do armii. Jednak zgodnie z międzynarodowymi normami Amnesty International nalega, aby wszystkim osobom podlegającym poborowi do wojska dać alternatywę w postaci cywilnej służby zastępczej jeśli ich przekonania nie pozwalają im na pełnienie obowiązków żołnierza.
Jednocześnie służba zastępcza musi mieć całkowicie cywilny charakter, a czas jej trwania nie może być formą kary. Wszystkie osoby powinny mieć możliwość ubiegania się o służbę zastępczą w każdym momencie, zarówno przed poborem do wojska, po podpisaniu "biletu", jak i w trakcie odbywania służby wojskowej. Informacje o tym, jak można się ubiegać o przyznanie służby zastępczej powinny być ogólnie dostępne. Zalecenia dla rządów, aby uwzględniły te zasady zastały określone zarówno przez Radę Europy, jak i Parlament Europejski.

Gdziekolwiek na świecie osoba, która została zatrzymana lub uwięziona z powodu nieuwzględnienia jej prawa do odmowy pełnienia służby wojskowej, czy prawa do odbycia należytej służby zastępczej, Amnesty International uzna taką osobę za więźnia sumienia. Równocześnie światowa sieć członków Amnesty International w ponad 170 krajach na całym świecie podejmie czynności mające na celu natychmiastowe i bezwarunkowe uwolnienie wszystkich przetrzymywanych Objectorów. Organizacja zaadoptuje również jako więźnia sumienia tych Objectorów którzy zostali uwięzieni bądź zatrzymani z powodu odmowy pełnienia przez nich służby zastępczej, która nie miała całkowicie cywilnego charakteru, lub długość jej trwania mogłaby być odebrana jako kara (np. dwukrotnie dłuższa służba zastępcza niż służba wojskowa).


MARSZ WIELKANOCNY- Poznań 12 kwietnia 1992 roku

NACJONALIZM STOP !!!

Obserwowany wybuch nacjonalizmu, nietolerancji i rasizmu zagraża
pokojowym i demokratycznym przemianom zachodzącym zarówno
w Europie jak i na Świecie. Nasz marsz jest próbą przeciwstawienia się wszystkim ruchom nacjonalistycznym i neofaszystowskim, które coraz częściej, jawnie i oficjalnie manifestują swoją agresję i niechęć wobec osób o innych poglądach, religii, innej narodowości, kulturze.
Nacjonalizm jest źródłem wojen, konfliktów zbrojnych i narodowościowych pogromów. Przykład Jugosławii i Zakaukazia jest tego najbardziej dramatycznym wyrazem.

W ostatnim okresie również Polska stała się areną szowinistycznych wystąpień. Zdecydowanie potępiamy wszystkie te siły, których polityczna działalność prowokuje takie zachowania.
Przyłącz się do nas!

PPS
Solidarność Pracy
Stowarzyszenie "Objector"
War Resisters International
Stowarzyszenie Pacyfistyczno-Ekologiczne "Mitra"
Ruch Sympatycznych Anarchistów

Poznań 1.XII.1990 r

DEKLARACJA KAMPANII SPOŁECZNY OPÓR PRZECIWKO WOJNIE I PRZEMOCY

Uważamy wojnę za zbrodnię przeciwko ludzkości. Nie popierając żadnej formy wojny rozpoczynamy kampanię, której głównym celem jest usunięcie wszystkich jej przyczyn. Kampania ta jest formą współpracy indywidualnych osób uczestniczących w różnych organizacjach i ruchach pacyfistyczno-antymilitarnych. Wierzymy, że poprzez indywidualne zaangażowanie zdołamy rozpropagować nowy sposób myślenia na temat roli armii w państwie i możliwości obrony suwerenności społeczeństwa inną, niż zbrojną, metodą walki. Społeczny Opór Przeciwko Wojnie i Przemocy rozpoczęliśmy w celu:

1.Skrócenia służby zastępczej, która w wyniku zaniedbań odpowiednich departamentów MEN, MPiPS oraz MON trwa niewspółmiernie dłużej od służby wojskowej /dla studentów odpowiednio, 24 miesiące wobec 5, dla służby zasadniczej 36 miesięcy wobec 18/
2.Warunkowego zwolnienia wszystkich dezerterów, którzy zostali, osadzeni w więzieniach na podstawie reżimowych przepisów prawnych.
i przyznania im prawa do uczciwego procesu przed cywilnymi sądami.
3.Połołożenia kresu bezprawnym i skandalicznym poczynaniom Wojskowych Komend Uzupełnień i Komisji Poborowych.

Kampania Społeczny Opór Przeciwko Wojnie i Przemocy zamierza również zainicjować dyskusję nad wprowadzeniem do nowej konstytucji artykułu gwarantującego możliwość odmowy noszenia broni w każdym przypadku, również w razie konfliktu zbrojnego oraz artykułu zakazującego użycia polskiej armii poza granicami naszego kraju. Przyszłą Polskę widzimy jako kraj neutralny, o armii ograniczonej do minimum jeżeli jej istnienie będzie miało w ogóle jakikolwiek sens.

Prosimy wszystkie grupy, ruchy i organizacje społeczno-polityczne o poparcie naszej kampanii jeżeli nie w całości to przynajmniej w trzech podstawowych punktach.

Kampania Społeczny Opór Przeciwko Wojnie i Przemocy


Podpisali przedstawiciele :

Federacji Anarchistycznej z Poznania
Stowarzyszenia "Objector"
Amnesty International
ruchu "Wolność i Pokój"
War Resisters International
Grupy Anarchistycznej im. Kropotkina

Szanowni Państwo,

Listem tym zwracamy się do wszystkich posłów i senatorów RP oraz wybranych instytucji w kraju i Za granicą, od których spodziewamy się natychmiastowej interwencji w sprawie osób więzionych za dezercję z wojska. Uważamy, że osoby te mają prawo do ponownego uczciwego procesu przed niezawisłym sądem cywilnym.

Od 1961 roku kiedy to została uchwalona Ustawa o Powszechnym Obowiązku Obrony PRL nie zaszły żadne zasadnicze zmiany w ustawodawstwie wojskowym. Wynika z tego, że tzw. dezerterzy zostali osądzeni na podstawie reżimowego prawa przez sądy wojskowe, których przedstawiciele wsławili się haniebnymi procesami. Jak wynika z naszych informacji częstą przyczyną porzucania jednostek wojskowych jest tzw. fala czyli nie formalna, patologiczna struktura armii która poddaje, szczególnie młodych żołnierzy, brutalnym psychicznym i fizycznym szykanom. Część osób nie wytrzymując tej represji oddala się samowolnie z jednostek za co odpowiada przed wojskowymi sądami. Fakt istnienia takiej struktury ujawnił i opisał na podstawie akt sądowych były uczestnik ruch "Wolność i Pokój" Piotr Niemczyk.

Kampania Społeczny Opór Przeciwko Wojnie i Przemocy widzi zagrożenie jakie za sobą niesie istnienie podwójnej jurysdykcji wojskowej i cywilnej. Uważamy, że każdy obywatel ma prawo być sądzony przez ten sam rodzaj sądu i podług tego samego dla wszystkich prawa. Istnienie rządów wojskowych nie sprzyja obiektywnemu rozpatrywaniu spraw związanych z przestrzeganiem praw człowieka w wojsku.

Uważamy również, że społeczeństwo powinno znać liczbę i nazwiska osób uwięzionych za dezercje. Ma prawo poznać ich wersję wydarzeń i kontrolować przestrzeganie praw człowieka w wojsku poprzez odpowiednią społeczną komisją powołaną do tego celu. Armia nie może być państwem w państwie rządzić się swoimi prawami i utajniać wszelkich dokumentów jej dotyczących.

Kampania "SPOŁECZNY OPÓR PRZECIWKO WOJNIE I PRZEMOCY"

DEKLARACJA IDEOWA RUCHU "WOLNOŚĆ I POKÓJ"

Ruch "Wolność i Pokój" powstał jako wyraz przekonania, że cele
stawiane sobie przez dotychczas istniejące instytucje i organizacje niezależne nie obejmują wielu zjawisk, wobec których nie powinni zostać obojętni ludzie dobrej woli.

Słuszna jest walka o prawa obywatelskie, wolność słowa, druku, zgromadzeń, swobodę zrzeszeń. Słuszne są prowadzone przez związki zawodowe działania, które mają na celu obronę pracowników przed wyzyskiem i niesprawiedliwością.

Godną szacunku jest postawa kościoła katolickiego, który jest rzecznikiem aspiracji narodowych i uniwersalnych wartości moralnych pełniąc te rolę z godnością instytucji o najwyższym autorytecie społecznym. Niezbywalną częścią walki o prawa ludzkie jest domaganie się wolności religijnej, inicjatyw społecznych i kulturalnych związanych z kościołem.

Ruch "Wolność i Pokój" uważa wszelkie dążenia do niezależności narodowej za uprawnione. Ucisk narodowy jest złem, którego wyeliminowanie prowadzi do zdobycia wolności przez narody i pokoju między nimi.

Ruch "Wolność i Pokój" traktuje walkę o prawa obywatelskie, wolność religijną i niepodległość narodową jako pierwszy fundament swego działania.

W chwili obecnej świat staje wobec kolejnego zagrożenia wojną, której skutki mogą być nieodwracalne dla ludzkiej cywilizacji. Wielu Polaków nie dostrzega tego zagrożenia, traktując je jako twór komunistycznej propagandy. Nie dostrzega się w Polsce wagi zagrożenia wojną jądrową, problemu militaryzmu i militarystycznego wychowania. Dążenie do zmiany tej sytuacji stanowi drugi fundament działania ruchu "Wolność i Pokój".

Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że zmiany polityczne, odczuwane powszechnie za niezbędne, są jednak niewystarczające. Nie gwarantują one bowiem, że miłość i prawda będą dominować w stosunkach międzyludzkich.

Ruch "Wolność i Pokój" chce popularyzować wiedzę ułatwiającą człowiekowi odnalezienie sensu życia i swego miejsca w świecie, wywodzącą się z osiągnięć etyki chrześcijańskiej, psychologii humanistycznej, filozofii Wschodu i innych kierunków myśli ludzkiej, traktujących człowieka podmiotowo.

To stanowi trzeci fundament, na którym chce oprzeć swoje działanie ruch "Wolność i Pokój".

ZAGADNIENIA

1. Prawa człowieka

Wywalczenie podstawowych praw ludzkich, jak swoboda wyrażania swoich opinii, możliwość nieskrępowanego tworzenia związków zawodowych i innych zrzeszeń, pełna wolność religijna jest podstawą jakichkolwiek głębszych zmian społecznych. Nieustanne naruszanie i negowanie tych spraw stanowi cechę charakterystyczną porządku politycznego, w którym żyjemy. Specjalne miejsce zajmują w tym względzie prawa więźniów.

Celem, na którym chce skupić swoje wysiłki ruch "Wolność i Pokój" jest uzyskanie przez więźniów sumienia w Polsce i na świecie odpowiedniego statusu. Niedopuszczalne jest stosowanie wobec więźniów przemocy fizycznej i presji psychicznej. Ruch "Wolność i Pokój" będzie walczył o prawa więźniów, rozpowszechniał informacje o ich łamaniu, organizował akcje pomocy na ich rzecz.

Jesteśmy przeciwko karze śmierci stanowiącej hańbę współczesnych systemów prawa.
W tych sprawach pragniemy współpracować z organizacjami i instytucjami stawiającymi sobie podobne cele - jak np. "Amnesty International".

2. Wyzwolenie narodowe

Ruch "Wolność i Pokój" popierać będzie walkę narodów zniewolonych przez przemoc o charakterze obcym narodowo bądź ideologicznie. Nie do pomyślenia jest we współczesnym świecie sytuacja, kiedy wola uzyskania niepodległości przez narody nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości politycznej.

Godne poparcia są dążenia grup etnicznych i mniejszości narodowych do uzyskania autonomii i większego wpływu na swoje losy.

Ruch "Wolność i Pokój" będzie organizował akcje solidarnościowe z tymi narodami i mniejszościami, które upominają się o swoje prawa.

Będziemy popierać mniejszości narodowe w Polsce w ich dążeniu do uzyskania autentycznej instytucji kultury i stowarzyszeń.

Jednocześnie przy każdej okazji działać będziemy na rzecz Polaków w innych krajach, gdzie stanowią oni mniejszość.

3. Zagrożenie wojną, międzynarodowy ruch na rzecz pokoju

Wobec faktu, że największym zagrożeniem dla współczesnego świata jest atomowa zagłada, działać będziemy na rzecz uświadomienia polskiemu społeczeństwu ogromu tego zagrożenia. Konieczna jest zmiana militarystycznego wychowania młodzieży, podtrzymywanego przez dom jak i szkołę.

Ruch "Wolność i Pokój" uważa za podstawowy środek walki ze złem, walkę bez przemocy. Stanowi ona najtrudniejszą ale najsłuszniejszą drogę do wywalczenia przez społeczeństwo swoich praw. Konieczne jest wypracowanie metod walki bez przemocy, które byłyby skuteczne w warunkach komunistycznego totalitaryzmu.

Uznajemy, że w sytuacjach wyjątkowych, np. zagrożenia życia, zwłaszcza kiedy dochodzi do masowej eksterminacji /jak narodu żydowskiego podczas II wojny światowej czy kambodżańskiego podczas rządów Pol Pota/ człowiek ma moralne prawo odwołać się do przemocy. Czas, aby - wobec nieskuteczności działań podejmowanych przez rządy - same społeczeństwa Wschodu i Zachodu, mające stanąć naprzeciwko siebie w ewentualnej wojnie, rozpoczęły działania prowadzące do dialogu i wzajemnego poznania. Szczególnie dla nas ważne jest zbliżenie z Niemcami, z narodem, od którego dzieli nas przepaść najnowszej historii, a z którym łączy wspólna sytuacja zagrożenia.

Ruch "Wolność i Pokój" uważa za niezbędne zdemilitaryzowanie i utworzenie strefy bezatomowej w Środkowej Europie, której istnienie zmniejszyłoby groźbę, pod warunkiem zdemokratyzowania krajów Wschodu.

W obecnej sytuacji sankcjonowany prawem nakaz służby wojskowej stanowi, wobec rozbieżności celów państwa i narodu, akt łamania ludzkich sumień.
Obowiązujący tekst przysięgi wojskowej w Ludowym Wojsku Polskim, który nakazuje wierność rządowi, a także sojuszowi z tzw. "bratnimi armiami" często nie jest zgodny z sumieniem żołnierzy.

Ruch "Wolność i Pokój" zamierza działać na rzecz zmiany roty przysięgi wojskowej, aby ci, którzy pragną być w zgodzie z własnym sumieniem - jak Marek Adamkiewicz - nie trafiali do więzień.

Niejednokrotnie względy moralne, polityczne czy religijne nie pozwalają zgodzić się człowiekowi na odbycie służby wojskowej. Ruch "Wolność i Pokój" zmierza do uzyskania przez każdego poborowego w Polsce prawa zamiany służby wojskowej na niezagrażającą życiu innych służbę cywilną, tak jak to ma miejsce w wielu innych krajach.

Z najwyższym szacunkiem i uznaniem traktujemy wysiłki wielu organizacji i instytucji oraz grup ludzi na rzecz zaprowadzenia na całym świecie pokoju. Ruch "Wolność i Pokój" chce aby jego działalność stała się trwałą częścią tych wysiłków. Dlatego tak cenne są przekazane nam wyrazy poparcia i solidarności przez organizacje pokojowe w Europie Zachodniej takie jak: Commite pour le Desarmement Nucleaire en Europe /CODENE/, Interkerkelijk Vredesberaad /IKV/, European Nuclear Disarmament /END/.

Chcemy współdziałać z międzynarodowym ruchem na rzecz pokoju. We współdziałaniu tym jest dla nas szczególnie ważne docenienie tej podstawowej prawdy, że nie przeciwstawimy się skutecznie wojnie, jeśli nie zwalczymy systemów politycznych opartych na wewnętrznej przemocy państwa wobec obywateli.

Dla nas - mieszkających w warunkach jednego z takich systemów - jest to pierwsza i najważniejsza droga prowadząca do powszechnego pokoju. Chcemy iść tą drogą ze wszystkimi niezależnymi ruchami pokojowymi w Europie i świecie.

4. Ochrona środowiska

Wobec rosnącej groźby zniszczenia biosfery, powietrza, wody i ziemi, wolność powinna być również możliwością wyboru życia w niezdewastowanym środowisku naturalnym. W chwili obecnej bogactwa przyrody są marnowane, a krótkowzroczna polityka władz przynosi naturalnemu środowisku nieodwracalne zniszczenia. Głównym źródłem jest w tym przypadku przemysł, często szukający oszczędności w braku urządzeń chroniących przed zanieczyszczeniami. Nieprzemyślana gospodarka prowadzi do wyjaławiania gruntów, zanikania lasów i wód. Ruch "Wolność i Pokój" będzie walczył o pełne informowanie społeczeństwa na temat niszczenia naturalnego środowiska.

Polsce nie grozi dynamiczny rozwój energetyki atomowej, jednak próby jej przeniesienia na polski grunt wzbudzają - po doświadczeniach innych krajów - nieufność.
Ruch "Wolność i Pokój" będzie współpracował ze wszystkimi ludźmi działającymi, którzy sprzeciwiają się zagrożeniu środowiska i próbom nuklearnym na całym świecie.

5. Głód na świecie, pomoc charytatywna
Ruch "Wolność i Pokój" traktuje głód we współczesnym świecie jako hańbę współczesnej cywilizacji. Demilitaryzacja Europy Wschodniej służyć ma nie tylko poprawie losu narodu polskiego i sąsiednich, ale także zaoszczędzić środki na pomoc dla krajów dotkniętych nędzą i masową śmiercią głodową.

Chociaż pomoc charytatywna nie zastąpi nigdzie strukturalnych przemian, zapewniających człowiekowi życie, ale nic - z drugiej strony - nie jest w stanie zastąpić ochotniczej pomocy na rzecz potrzebujących.
Dotyczy to również ludzi dotkniętych niedostatkiem, chorobami, samotnością w Polsce.

Ruch "Wolność i Pokój" deklaruje pomoc i współdziałanie ze wszystkimi organizacjami, które stawiają sobie za cel pomoc potrzebującym.

6. Rozwój człowieka

Człowiek współczesny staje wobec pytań podstawowych: jaki jest sens życia ludzkiego, jak kształtować swoje relacje z najbliższymi i z ludźmi w ogóle, jak dawać sobie radę z problemami osobistymi ludzkiej osobowości.

Ruch "Wolność i Pokój" chce inicjować i wspomagać działalność odczytową, wydawniczą i inną, mającą na celu pomoc ludziom poszukującym swojej drogi życia.

7. Tolerancja

Podstawom pozwalającym działać w ramach ruchu ludziom o różnych światopoglądach jest tolerancja i wzajemne zrozumienie dla różnych dróg wiodących do rozwiązania istotnych problemów współczesnego świata.
Łączyć nas natomiast będzie niezgoda na zło, ucisk, nietolerancję, obojętność wobec cierpienia.

17 listopada 1985 r.
Machowa k. Tarnowa.
Ruch "Wolność i Pokój" Gdańsk, Kraków, Warszawa, Wrocław.

 

tgtgtttttttttttttttzzttt| główna | zapowiedzi | linki | historia | relacje | kontakt | poradnik - pobór stop |