BAZY USA W POLSCE?

Stany Zjednoczone są państwem, które posiada największą ilość baz wojskowych poza swoimi granicami. Obecnie 725 amerykańskie bazy wojskowe mimo, że strukturalnie i prawnie różnią się od kolonii, są obszarami poza jakąkolwiek kontrolą i jurysdykcją prawną kraju na terenie, którego się znajdują.
Po roku 1989 pozbyliśmy się olbrzymich radzieckich baz wojskowych, które były problemem nie tylko natury politycznej, ale także społecznej i ekologicznej. Dziś w prasie nieoficjalnie mówi się o planach zbudowania amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce.

CZY WIESZ, ŻE:

• według nieoficjalnych informacji, w poznańskich Krzesinach - gdzie stacjonuje dziś 3 eskadra lotnictwa taktycznego - miałaby od mniej więcej 2006 r. mieścić się baza jednej z amerykańskich eskadr (16 maszyn) wycofywanych z Niemiec; Rozpatruje się także Powidz oraz Łask i poligony w Drawsku, Wędrzynie, Wicku Morskim;

• podczas ćwiczeń strzelniczych wojsko amerykańskie używa m.in. pocisków ze zubożonym uranem, a paliwo zrzucane przez samoloty przed awaryjnym lądowaniem zanieczyszcza wodę i powietrze powodując białaczkę oraz raka płuc i piersi. W miejscowościach, obok których znajdują się bazy wojskowe wzrasta zachorowalność na raka np. w miasteczku Tuscon, w USA, na 5 tys. kobiet 63 umiera w ciągu roku na tą chorobę, a problem ten wystąpił już w 10 lat od powstania tam lotniska wojskowego. Dla porównania w Wielkopolsce zachorowalność na nowotwór piersi wynosi ok. 43 na 100 tys. kobiet!

• nasili się olbrzymi hałas towarzyszący lądowaniu samolotów oraz przełamaniu bariery dźwięku, a awarie i wypadki lotnicze stanowić będą potencjalne zagrożenie dla miejscowej ludności. Na Okinawie (Japonia) niektóre szkoły zostały zmuszone do wprowadzenia specjalnych ćwiczeń dla dzieci na wypadek rozbicia się samolotu. W bazie lotniczej USA Kadena (Japonia) w okresie 1972-1995 samoloty F15 rozbiły się 120 razy. W 1998 r. amerykański pilot samolotu EA-6B Prowler podczas ćwiczeń przeciął linę kolejki górskiej we włoskim kurorcie narciarskim zrzucając wagonik pełen pasażerów;

• wbrew temu co głosi polski rząd, amerykańskie bazy nie stanowią interesu dla lokalnej społeczności, a w skali całego kraju koszty powstania i funkcjonowania baz przewyższą ewentualne zyski. W większości krajów bazy USA są współ finansowane lub dofinansowywane (w sposób pośredni lub bezpośredni) z budżetu państwa na terenie, którego się znajdują. W Niemczech cała infrastruktura logistyczna do pilnowania i obsługi wojsk amerykańskich: wojska transportowe, łączności, obsługi radiolokacyjnej, a nawet wojska obrony przeciwlotniczej opłacane są przez budżet niemiecki. Infrastruktura wokół baz (drogi do bazy, wodociągi i inne) podobnie jak ekologiczne koszty utrzymania bazy są przerzucane na społeczność lokalną (np. filtry do wody) i opłacane za pieniądze z naszych podatków; do dziś nie usunięto jeszcze zanieczyszczeń wód gruntowych i gleby po bazach radzieckich;

• Patrząc realnie amerykańskie bazy w Polsce przyniosłyby bardzo niewiele bo jedynie 200-300 nowych miejsc pracy;

• na Okinawie od momentu powstania bazy amerykańskiej (1972 r.) do roku 1998 zanotowano 4905 przestępstw, w tym 101 na tle seksualnym i 11 morderstw, popełnionych przez żołnierzy USA oraz załogę cywilną; w 1995 r. troje żołnierzy z bazy zgwałciło dwunastoletnią dziewczynkę, w 2003 r. czternastolatkę... to nie są przypadki odosobnione;

• najnowsza koncepcja strategii obronnej USA zakłada użycie taktycznej broni jądrowej, nawet w niewielkim konflikcie lokalnym, jest bardzo prawdopodobne, że wraz z bazami taka broń pojawi się na terytorium Polski;

• polskie prawodawstwo stwarza możliwości, aby w umowach dwustronnych przedstawiciele obcych wojsk byli, nawet za najcięższe przestępstwa, sądzeni przez inne niż polskie sądy. Stany Zjednoczone generalnie nie pozwalają, aby ich obywatele, a zwłaszcza żołnierze, podlegali innemu niż amerykańskie sądownictwo (dlatego m.in. nie uznają Trybunału ds. Zbrodni Wojennych w Hadze). Wyroki często są nieadekwatne do skali przestępstwa. Pilotujący samolot kapitan R. Ashby, który strącił kolejkę liniową we Włoszech i spowodował śmierć 20 osób, sądzony był w USA i pomimo ciężkich zarzutów został skazany jedynie na 6 miesięcy aresztu, a czas który tam spędził sąd zaliczył w poczet kary. Relacjonując proces dziennik "Rzeczpospolita" z 3 maja 1999 roku pisał: "Po ogłoszeniu wyroku przez ośmiu sędziów kapitan Ashby, któremu groziło ponad 200 lat więzienia, wyszedł z sądu jako wolny człowiek.(...) Amerykańskie sądy wojskowe z reguły uniewinniają oficerów, oskarżonych o nieumyślne spowodowanie śmierci osób cywilnych";

• premier Leszek Miller bez wcześniejszych konsultacji społecznych powiedział, że "Polska jest gotowa przyjąć amerykańskie bazy jeśli tylko taka prośba zostanie uczyniona", a według twórcy GROM-u "Amerykanie podjęli już decyzję stworzenia w Polsce swoich placówek wojskowych";

Ewentualne powstanie baz amerykańskich na terytorium Polski będzie skutkowało - o czym zgodnie mówią eksperci -powstaniem rosyjskich baz wojskowych tuż za naszą wschodnią granicą: na Białorusi i prawdopodobnie na Ukrainie. Ostatecznie oznacza to pogorszenie stosunków z naszymi sąsiadami i wzrost napięcia w regionie;

• w budżecie państwa brakuje pieniędzy na służbę zdrowia, bezrobotnych czy też na dopłaty do przewozów regionalnych PKP. Tymczasem wydatki na zbrojenia, interwencje zbrojne (Irak), bazy wojskowe, modernizację armii itd. mają pochłonąć w najbliższych latach dziesiątki miliardów złotych!!! W większości wypadków na sprzęt amerykański i dostosowanie polskiego wojska do standardów NATOwskich. Obiecane natomiast przez USA inwestycje (tzw. "offset") okazały się w dużej mierze - jak wielokrotnie donosiła prasa - fikcją. Wynika z tego, że koszty decyzji politycznych podejmowanych przez obecne elity polityczne bez jakichkolwiek konsultacji społecznych poniesie polski podatnik, być może na wiele generacji do przodu;

• władze Stanów Zjednoczonych nie ujawniają żadnych szczegółów na temat przeniesienia baz do Polski, ponieważ kwestia ta została uznana przez Waszyngton za bardzo "delikatną". Wskutek protestów społecznych na Zachodzie środek ciężkości składowania, a może i produkcji niebezpiecznych broni np. zawierającej zubożony uran czy taktycznej broni jądrowej przesunie się do Europy Środkowowschodniej i Azji. Kurczą się także możliwości swobodnego przeprowadzania ćwiczeń i prób z użyciem niebezpiecznych broni. Biedny wschodni sojusznik jakim jest Polska stwarza takie możliwości;

• Czechy nie wyraziły zgody na obecność baz amerykańskich na swoim terytorium.

"Rząd jest tylko organem wybranym przez naród, aby wypełniał jego wolę. Zanim jednak naród zdąży go w swych celach wykorzystać, organ ten dokonuje nadużyć i ulega deprawacji"
Henry David Thoreau

Słowa amerykańskiego filozofa doskonale oddają sytuację w naszym kraju. Rząd zajmuje się głównie wywoływaniem kolejnych afer, a jego członkowie już dawno zapomnieli o tym, że mają wypełniać wolę obywateli.

Niezależnie od tego, jak oceniamy udział polskich żołnierzy w wojnie i okupacji Iraku, ta ważna decyzja nie została poprzedzona jakąkolwiek debatą publiczną. W tej sytuacji pierwsze nieoficjalne informacje o możliwości zbudowania amerykańskiej bazy w naszym kraju, powinny wzbudzić nasz niepokój. Czy również decyzja w sprawie amerykańskich baz wojskowych ma być podjęta bez wcześniejszych konsultacji społecznych?
Dokładnie w ten sam sposób - nie licząc się z głosem społeczeństwa - postępował komunistyczny reżim sterowany przez Moskwę.
Przytoczone informacje na temat kosztów społecznych, ekologicznych, czy ekonomicznych powinny zobrazować nam powagę całej sytuacji. Należy pamiętać, że to nie politycy z Warszawy, będą mieszkać w pobliżu ewentualnej bazy amerykańskiej, dlatego to nie ich głos powinien być decydujący. Nie wolno nam też zostawić sprawy na później, a swój sprzeciw wyrazić dopiero po ewentualnym zbudowaniu bazy.
Domagajmy się więc naszego podstawowego prawa do informacji, i nie dopuśćmy by decyzje w tej sprawie zostały podjęte bez naszego udziału.

Rezygnacja z protestu oznaczać będzie nasze bierne przyzwolenie. Pamiętajmy więc o naszych prawach i domagajmy się od rządzących ich respektowania!

KLIKNIJ

BAZY AMERYKAŃSKIE W PUERTO RICO

Poznań, 30.01.04

Szanowny Panie!

W związku z powtarzającymi się doniesieniami prasowymi dotyczącymi powstania amerykańskich baz wojskowych w Polsce, w tym dwóch (Poznań-Krzesiny i Powidz) w województwie wielkopolskim, pragniemy - za Pana pośrednictwem - zwrócić się do rządu RP z zapytaniem:

1. Czy rząd RP rozpatruje możliwość rozlokowania baz amerykańskich na terenie Polski?
2. Czy w sprawie tej prowadzone są rozmowy ze stroną amerykańską?
3. Czy decyzja o rozlokowaniu obcych baz wojskowych na terenie Polski będzie poprzedzona referendum narodowym w związku z rangą takiej decyzji?
4. Czy decyzja o rozlokowaniu obcych baz wojskowych na terenie poszczególnych gmin będzie konsultowana ze wspólnotami lokalnymi? W jakim trybie i kiedy?

Oczekujemy od Pana Wojewody rychłej odpowiedzi na tak sformułowane pytania.

Treść listu do Wojewody Wielkopolskiego

Poznań, 30.01.04

Szanowni Panowie!

W związku z powtarzającymi się doniesieniami prasowymi dotyczącymi powstania amerykańskich baz wojskowych w Polsce, w tym dwóch (Poznań-Krzesiny i Powidz) w województwie wielkopolskim, pragniemy zwrócić się do Was - jako przedstawicieli naszego miasta i regionu - z następującymi zapytaniami:

1. Czy rząd RP powiadomił samorząd lokalny (Zarząd Miasta Poznania lub Urząd Marszałkowski) o zamiarze rozlokowania baz amerykańskich na terenie Poznania i Wielkopolski?
2. Jeżeli nie posiadacie żadnych oficjalnych informacji w tej sprawie, to jakie kroki podjęliście Panowie - jako przedstawiciele samorządów - wobec pojawiających się doniesień prasowych na temat rozlokowania baz amerykańskich na terenie Wielkopolski i Poznania?
3. Czy gdyby doniesienia o powstaniu amerykańskich baz wojskowych na terenie Wielkopolski i Poznania się potwierdziły, zamierzacie Panowie, w tej tak ważnej kwestii, zapytać mieszkańców Wielkopolski i miasta Poznania - w drodze referendum - o ich zdanie?
4. Czy opowiadacie się Panowie - jako Marszałek Wielkopolski i Prezydent Poznania - za rozmieszczeniem obcych, amerykańskich baz wojskowych na terenie Poznania i województwa?

Oczekujemy od Panów klarownych odpowiedzi na tak sformułowane pytania i jednocześnie prosimy o bieżące informowanie nas o wszystkich kwestiach związanych w ewentualnością rozmieszczenia obcych wojsk na terenie Wielkopolski i Poznania.

Teść listu do Prezydenta Miasta Poznania i Marszałka Wielkopolski

PRZECIWKO BAZOM USA 30 STYCZNIA 2004

ŻOŁNIERZE USA NIE BĘDĄ PODLEGAĆ POLSKIM SĄDOM

Dyrektor Gabinetu Wojewody Wielkopolskiego pani Grażyna Cudak, w odpowiedzi na artykuł umieszczony w Bezpłatnym Tygodniku Poznańskim z 5 stycznia 2004 roku - artykuł pt.: "Poznań celem numer jeden dla obcych rakiet" - zażądała sprostowania. W rzeczonym artykule stwierdza się m.in., że żołnierze amerykańscy w planowanych na terenie Polski bazach nie będą podlegać polskiemu sądownictwu. Grażyna Cudak pisze, że nieprawdą jest, iż "przedstawiciele obcych wojsk na terenie Polski stoją ponad prawem. Na podstawie umowy z NATO oraz ustawy z 1999 r. o zasadach pobytu obcych wojsk, żołnierze oraz personel cywilny z innych krajów podczas pobytu w Polsce są obowiązani do przestrzegania polskiego prawa, a w sprawach karnych podlegają jurysdykcji polskich sądów (...)". Niestety ta samo ustawa przewiduje wyjątki. Artykuł 8 ust. 4 mówi, że: "W sprawach karnych o czyny popełnione przez żołnierzy wojsk obcych lub ich personel cywilny może nastąpić przekazanie ścigania karnego na zasadach określonych w Kodeksie postępowania karnego". Ustawa wylicza też kiedy jest to niemożliwe (np. przestępstwa "przeciwko bezpieczeństwu wewnętrznemu lub zewnętrznemu Rzeczypospolitej Polskiej"). Okazuje się jednak, że nie dotyczy to takich zbrodni jak morderstwa, gwałty czy rozboje.

Na przykład na Okinawie (Japonia) od momentu powstania bazy amerykańskiej (1972 r.) do 1998 zanotowano 4905 przestępstw, w tym 101 na tle seksualnym i 11 morderstw, popełnionych przez żołnierzy USA oraz załogę cywilną. Przestępcy sądzeni byli przez sądy amerykańskie. W 1998 roku amerykański pilot samolotu EA-6B Prowler podczas lotu ćwiczebnego przeciął linię kolejki górskiej w jednym z włoskich kurortów narciarskich. Zginęło wówczas 20 osób (w tym nota bene dwoje Polaków). Pilotujący maszynę kapitan Richard Ashby naruszył wiele przepisów. Był sądzony przez sąd Stanów Zjednoczonych. Relacjonując proces dziennik "Rzeczpostpolita" z 3 maja 1999 roku pisał: "Po ogłoszeniu wyroku przez ośmiu sędziów kapitan Ashby, któremu groziło ponad 200 lat więzienia, wyszedł z sądu jako wolny człowiek. (...) Amerykańskie sądy wojskowe z reguły uniewinniają oficerów, oskarżonych o nieumyślne spowodowanie śmierci osób cywilnych".

Wbrew temu co stara się zasugerować Poznaniakom pani Dyrektor, Amerykanie generalnie nie pozwalają, aby ich obywatele podlegali innemu niż amerykańskie sądownictwo (dlatego m.in. nie uznają Trybunału Haskiego), a polskie prawodawstwo stwarza możliwości, aby w umowach dwustronnych przedstawiciele obcych wojsk byli za gwałt, morderstwa i rozboje sądzeni przez inne niż polskie sądy. Jako urzędnik państwowy pani Dyrektor, wypowiadając się w tej sprawie, powinna lepiej znać fakty.

Poznań, 26. 01. 2004 r

 

tgtgtttttttttttttttzzttt| główna | zapowiedzi | linki | historia | relacje | kontakt | poradnik - pobór stop |